Konrad Błaszak

Motorola moim zdaniem świetnie sobie radzi na półce cenowej do ok. 1000 złotych. Często mając taką kwotę ciężko o rozsądniejszy wybór, ale czy sporo droższa Moto G 5G Plus również jest dobrym urządzeniem?

Motorola Moto G 5G Plus to smartfon, który pod wieloma względami został bardzo dopracowany, a wisienką na torcie ma być wykorzystanie technologii 5G. Patrząc na bebechy (Snapdragon 765, 6 GB RAM, 128 GB ROM, 6,7″ IPS 90Hz, 4 aparaty z tyłu, 2 aparaty z przodu, 5000 mAh i oczywiście 5G) to naprawdę bardzo solidny sprzęt.

Motorola Moto G 5G Plus

Nawet plastikowe wykonanie jakoś niespecjalnie mi przeszkadzało podczas testów. Tak, są bardziej prestiżowe materiały, ale tworzywo ma swoje zalety. Ponadto w takim świecąco-niebieskim wykończeniu może przykuć uwagę. Na pewno nie nazwałbym tej Motki elegancką, ale bez wątpienia może się podobać.

Jedynym mankamentem był do bólu tandetny przycisk włączania. Przy każdy naciśnięciu miałem wrażenie, że zaraz odpadnie, albo przynajmniej wciśnie się raz, a porządnie. Nie jest to duża wada, a bardzo możliwe, że to mankament testowego egzemplarza, którym przeżył więcej niż normalnie użytkowany telefon.

Problemem wydaje się być cena

Gdy Motorola Moto G 5G Plus weszła na rynek kosztowała 1899 złotych, co jest moim zdaniem stanowczo przesadzoną kwotą. Za takie pieniądze można znaleźć starsze flagowce, sporo ciekawych Xiaomi czy już nawet całkiem rozsądne średniaki Samsunga. Nie mówiąc już o tym, że coraz mocniej na rynku rozpychają się urządzenia Oppo czy Realme.

Motorola Moto G 5G Plus

Wybór jest ogromny, ale cena sama w sobie nie jest aż takim minusem. Motorola ma także drugi, moim zdaniem, sporo poważniejszy problem.

Motorola za 2000 złotych? Nie dziękuje!

No właśnie, Motorola znana jest z tego, że świetnie sobie radzi na półce do ok. 1000 złotych. Sam bardzo chętnie polecam Motki w takich pieniądzach, gdyż często mogą być po prostu najciekawszym wyborem dla wielu użytkowników. Jeszcze kilka lat temu różnie z tym bywało, ale poprawiono tak wiele rzeczy, że teraz te smartfony nie mają się czego wstydzić.

Motorola przyzwyczaiła do tego użytkowników i większość osób kojarzy tę markę właśnie z taką półką cenową. Już przy premierze modelu Edge twierdziłem, że cena będzie jej największym problemem i wygląda na to, że jest nią i w tym przypadku. Co prawda, Moto G 5G Plus kosztuje obecnie 1699 złotych, ale to i tak sporo.

Motorola Moto G 5G Plus

Ludzie po prostu nie będą chcieli tyle wydać, gdyż wyjdą z założenia, że produkty tej marki nie są tyle warte. Podobnie jest, chociażby na rynku motoryzacyjnym, gdzie taki Lexus jest po prostu Nissanem, ale w wersji premium. Jego zadaniem było rywalizowanie z najlepszymi seriami topowych marek jak Mercedes, BMW czy Jaguar. Ludzie nie postawiliby Nissana na równo z Mercem, ale już takiego Lexusa to, czemu nie?

Ten sam problem ma moim zdaniem Xiaomi ze swoim modelem Mi 10 Pro 5G.

Motorola Moto G 5G Plus uświadomiła mi jeszcze jeden problem…

Jest to telefon – jak sama nazwa wskazuje – wyposażony w technologię 5G. Super, fajnie że nie tylko flagowce dostają to rozwiązanie. To w końcu jest przyszłość i za jakiś czas wszyscy będziemy z tego korzystać. No właśnie, tylko za jakiś czas.

Wydaje mi się, że wprowadzanie 5G jest trendem, który dość szybko zyskuje na popularności, a dla większości osób jest kompletnie zbędny. Sam używam na co dzień kart dwóch operatorów i u żadnego nie było mi dane sprawdzić szybkości przesyłu danych jakie oferuje ta technologia. Zarówno w przypadku T-Mobile, jak i Orange korzystam z ofert na kartę, a w nich 5G nie uświadczymy. To rozwiązanie jest zarezerwowane dla najdroższych abonamentów i ofert biznesowych, a nie sądzę, żeby w nich hitem sprzedaży była właśnie ta Motka.

Motorola Moto G 5G Plus

Ponadto, nawet jakbym miał taki abonament, 5G w naszym kraju jest jeszcze tak słabo rozwinięte, że musiałbym specjalnie go szukać, żeby móc z tego skorzystać. Wiem, że to sprzęt przeznaczony również na inne rynki, gdzie zasięg 5G jest lepszy, ale ja chyba przez jakiś czas wolałbym zostać przy standardowym LTE.

Głównie dlatego, że taki smartfon mógłby być tańszy. Z racji, że modemy 5G są nadal nowością, procesory w nie wyposażone są raczej droższe niż ich odpowiedniki, które nie posiadają wsparcia dla tej technologii. Mam silnie wrażenie, że Motorola Moto G 5G 4G Plus byłaby zauważalnie tańsza, a przez to dużo sensowniejsza.

Nie mogę jednak odmówić Motoroli Moto G 5G Plus jednego…

Tego, że to naprawdę bardzo rozsądny wybór. Motka ta jest bardzo kompletnym urządzeniem i ja nie doszukałem się wad, które skreślałyby ją z listy telefonów, które chętnie polecam znajomym. Praktycznie każdy z elementów jest na dobrym lub bardzo dobrym poziomie, a jedynie cena i brak „prestiżu” na danej półce cenowej mogą skutecznie odstraszyć potencjalnych użytkowników.

Motorola Moto G 5G Plus

W Moto G 5G Plus przeszkadza mi jeszcze jeden element, ale to bardzo subiektywne odczucie. Mianowicie, z wieloma smartfonami nie chciałem się rozstawać po testach, a jeśli nadarzyłaby się okazja, chętnie bym do nich wrócił. Z tą Motorolą nie miałem czegoś takiego. Ot, po prostu kolejny telefon, o którym dość szybko zapomnę. Nie znalazłem w niczym niczego na tyle ciekawego, żeby utkwiło mi w głowie na dłużej, a przy tak zapełnionym rynku, to dość ważny element.

Oczywiście, jeśli szukacie czegoś w takich pieniądzach i chcecie mieć modem 5G, Moto G 5G Plus jest dobrym wyborem. Tak jak napisałem w tytule, to cholernie rozsądny sprzęt. Bez fajerwerków, ale zrobi co musi i zrobi to dobrze.

Jeśli wolelibyście mnie posłuchać, zapraszam na kanał, gdzie już pojawił się film o tym modelu:
No i koniecznie wbijajcie na Instagrama:

Bloger, harcerz, sinolog, pasjonat smartfonów i osoba, która zakochała się w Instagramie. W sieci od dobrych kilku lat, zaczynał od lifestyle’u, ale to technologie wciągnęły go na dłużej.

Next Post