Konrad Błaszak

Moc, moc i jeszcze raz moc, ale czy coś jeszcze? Smartfony Pocophone znane są z potężnych bebechów i takiej sobie reszty. Czy model F2 Pro czymś się wyróżnia?

W końcu udało mi się dorwać jakiegoś przedstawiciela serii Pocophone. Możecie mi nie wierzyć, ale długo na to czekałem. Pamiętam, jaki był szał, gdy te urządzenia wchodziły na rynek. Wszyscy jarali się tym, że dostajemy ogromną moc, za relatywnie małe pieniądze. Nawet przy innych seriach Xiaomi było tanio, więc pod względem opłacalności ciężko było znaleźć coś lepszego.

Oczywiście, wszystko ma swoją cenę. W recenzji Xiaomi Mi 10 Pro 5G możecie przeczytać, że to prawdopodobnie perfekcyjny pokaz możliwości chińskiej marki, ale to dopracowanie zostało również odpowiednio wycenione. Zdecydowanie tego modelu nie można nazwać królem opłacalności.

W przypadku Xiaomi Poco F2 Pro jest inaczej, gdyż można wyrwać go za jakieś 2000 złotych. Za takie pieniądze ciężko jest dostać coś mocniejszego, gdyż ten model ma Snapdragon 865 i 6 GB pamięci RAM. Dla fanów benchmarków, którzy jednocześnie nie chcą wydawać fortuny na telefon, to nadal jeden z lepszych wyborów na rynku.

Reszta specyfikacji również jest niczego sobie, więc śmiało mogę napisać, że Poco F2 Pro to bardzo opłacalne urządzenie i zapewne nadal dla wielu będzie sprzętem idealnym.

Co w takim razie mi się nie podoba?

Jeśli mnie już trochę znacie, pewnie wiecie, że dość często zdarza mi się marudzić i narzekać na telefony.

Tutaj nie jest inaczej, choć przyznać muszę, że wyjątkowo trudno było mi się do czegoś przyczepić. Pisanie o wielkości i poręczności odpuszczam, gdyż to mój stały punkt programu i każdy smartfon z 6,67-calowym ekranem będzie pod tym względem złym wyborem.

Coś co mi jednak dużo bardziej przeszkadzało i co nie jest już standardowym marudzeniem, to system, a właściwie nakładka systemowa. Wizualnie jest ok – choć fanem stylistyki Xiaomi nie jestem – ale już jej dopracowanie pozostawia sporo do życzenia. Dawno nie miałem sytuacji, żeby telefon tak często wysypywał mi różne błędy czy po prostu się wieszał przez jakieś aplikacje.

Xiaomi Poco F2 Pro

Możecie powiedzieć, że to nie wina Xiaomi, a aplikacji. Tylko czemu w takim razie, ani na Mi 10 Pro 5G, ani na żadnym innym smartfonie z Androidem nie miałem takich błędów? Byłem szczerze zdziwiony, ponieważ sporo słyszałem o błędach w nakładce tej marki, ale byłem świeżo po testach droższego modelu, gdzie żadnych problemów nie było.

Pod tym względem, Poco F2 Pro mocno mnie rozczarował!

Choć będąc całkiem szczerym, muszę przyznać, że to chyba jedyny poważny minus tego modelu.

Xiaomi POCO F2 Pro to po prostu bardzo udany smartfon!

Mógłbym w tym miejscu czepiać się kilku szczegółów, jak chociażby braku wodoszczelności, ładowania indukcyjnego czy „jedynie” 60Hz odświeżania ekranu, ale to byłoby szukanie wad na siłę.

Z drugiej strony mamy tutaj sporo mocy, dobry panel OLED, sporą baterię i solidne wykonanie. Zdjęcia również są zadowalające w większości sytuacji.

No i najważniejsze, kwota jaką trzeba wyłożyć za Poco F2 Pro jest bardzo atrakcyjna. To wydaje się kluczowe przy tej serii i chociaż jest ona wyższa niż w przypadku poprzednika, nadal zachowano świetny stosunek ceny do jakości/mocy.


Jeśli chcecie posłuchać jak gadam o tym modelu na Youtube, wiecie co zrobić!

No i zapraszam oczywiście na Instagrama:

Bloger, harcerz, sinolog, pasjonat smartfonów i osoba, która zakochała się w Instagramie. W sieci od dobrych kilku lat, zaczynał od lifestyle’u, ale to technologie wciągnęły go na dłużej.

Next Post