Konrad Błaszak

W ostatnim czasie na testy przyszły do mnie aż trzy telefony z rodziny Redmi 9. Gdy tylko Xiaomi napisało do mnie z taką propozycją, od razu się zgodziłem, ponieważ chciałem na żywo sprawdzić, czy warto dopłacać do droższego urządzenia.

Tak jak Pan Szef Xiaomi przykazał, sprawdzałem te modele po kolei, zaczynając oczywiście od Redmi 9, przechodząc na Redmi Note 9, a teraz siedzę na Redmi Note 9 Pro.

Moje pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne, gdyż fioletowa 9-tka radziła sobie całkiem nieźle w codziennej pracy. Wiedziałem, że jest to najtańszy i najsłabszy sprzęt z całej trójki, więc cudów nie oczekiwałem, ale i tak było dobrze. Czułem, że jest zauważalnie wolniej niż średniakach, ale było stabilnie i raczej bez zastrzeżeń.

Xiaomi Redmi 9
Xiaomi Redmi 9

Drugi był Note 9 i tutaj nieco się zawiodłem, ponieważ liczyłem na zauważalny wzrost mocy, a tego nie dostałem. Moim zdaniem MediaTek Helio G85 w tym modelu ma podobną wydajność, jak G80 w zwykłej dziewiątce. Ba, w wynikach znalezionych na GSMArena można zobaczyć, że droższy model wypada nieco słabiej w testach syntetycznych i działa minimalnie krócej na baterii.

Ponadto, miałem wrażenie, że jest również mniej stabilny. Przy Redmi 9 nie zdarzały mi się większe zacięcia czy jakieś błędy, a w Note było ich trochę.

Czy w takim razie warto dopłacać do Redmi Note 9?

Tak, ale tylko pod warunkiem, że kluczowe są dla Was możliwości fotograficzne. Wariant z dopiskiem Note, zarówno na papierze, jak i w codziennym użytkowaniu pod tym względem wypada po prostu lepiej. Kilka akapitów niżej znajdziecie porównanie zdjęć, więc sami będziecie mogli ocenić.

No i teraz przechodzimy do crème de la crème, czyli Redmi Note 9 Pro!

Najdroższy, największy, najmocniejszy, z najlepszymi aparatami, no po prostu wszystko naj!

Xiaomi Redmi 9
Xiaomi Redmi 9

Xiaomi Redmi Note 9 Pro jest najlepszym przedstawicielem tej serii i to nie tylko na papierze, ale również podczas codziennego użytkowania. Nie miałem z nim żadnych problemów, czy to z wydajnością, czy z zacięciami lub jakimiś błędami. Nie trudno się też domyślić, że ten smartfon działał po prostu najbardziej płynnie, a korzystanie z niego sprawiało najwięcej satysfakcji.

Jest to również największy z modeli (ekran – 6,67 vs 6,53 cala) i zapewne spodziewacie się narzekania z mojej strony na ten element, ale mówiąc uczciwie, wcale się tego nie odczuwa. Model ten jest nieco węższy niż wariant bez Pro (o całe 0,5 mm) i minimalnie wyższy (o 3,5 mm), ale w codziennym użytkowaniu różnice te zacierają się. Tak, widać je gdy położy się telefony koło siebie, ale trochę paradoksalnie w ręce nieznacznie lepiej leży Redmi Note 9 Pro.

Elementem, który dość mocno odróżnia każdy z tych modeli jest aparat, a właściwie to aparaty.

Zamierzasz robić zdjęcia? No to musisz wybrać Xiaomi Redmi Note 9 Pro!

No cóż, jeśli zamierzacie robić zdjęcia jednym z tych smartfonów, nie mogę polecić Wam nic innego, niż najdroższej wersji, czyli Redmi Note 9 Pro.

Xiaomi Redmi 9
Xiaomi Redmi 9

Poniżej możecie zobaczyć porównanie możliwości fotograficznych w tych samych warunkach każdym z opisywanych urządzeń. Co istotne, po prostu wyjąłem telefon, zrobiłem zdjęcie i tyle. Specjalnie i umyślnie nic nie ustawiałem, żeby nie okazało, że przy jednym postarałem się bardziej, a przy innym poszło mi gorzej.

Muszę jeszcze wytłumaczyć się z faktu, czemu nie ma tutaj zdjęć nocnych. Ponieważ one byłyby po prostu słabe i to niezależnie którym z urządzeń byście je robili. Telefony za ok. 1000 złotych lub mniej jeszcze nie radzą sobie zbyt dobrze z bardzo trudnymi warunkami, a te poniżej i tak są dość wymagające.

Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale moim zdaniem najlepiej poradził sobie Xiaomi Redmi Note 9 Pro. Zdjęcia przeważnie są najjaśniejsze, mają najwięcej szczegółów oraz po prostu wyglądają najlepiej, czy to na ekranie smartfona, czy na komputerze.

Zawsze chciałbym mieć kilka telefonów do testów!

I chciałbym, żeby każdy klient mógł mieć taką możliwość, ponieważ dopiero taki test pozwala stwierdzić, który z modeli jest najlepszym wyborem. Jeśli miałbym być całkiem szczery, ja wybrałbym albo Redmi 9 albo wariant Note 9 Pro.

Najtańszy z całej trójki wydaje się rozsądną opcją dla osób, które nie zamierzają robić zbyt dużo zdjęć, a potrzebują czegoś z przyzwoitym zapasem mocy oraz dobrą baterią. Model Pro wygrywa zdecydowanie aparatem oraz powinien nieco dłużej zachować świeżość dzięki 6 GB pamięci RAM. Sprawia też wrażenie zauważalnie lepiej wykonanego, ale to nie zawsze musi być istotne.

Redmi 9 oraz Redmi Note 9 testowałem w wariantach z 4 GB pamięci RAM i takie właśnie Wam polecam!

Ten test był o tyle ciekawym doświadczeniem, że sprawdzając te modele osobno, na pewno doszedłbym do nieco innych wniosków. Po kilku tygodniach mógłbym zapomnieć o jakiś szczegółach, plusach czy minusach, a do niektórych elementów nie miałbym dobrego punktu odniesienia. Tak, mam inne urządzenia, ale na tej półce cenowej porównanie do zbliżonych modeli tego samego producenta jest moim zdaniem najwłaściwsze.

Tylko dzięki takiemu porównaniu mogę śmiało powiedzieć, na który model warto wydać swoje pieniądze, a który można sobie odpuścić.

Mam tylko wrażenie, że Xiaomi Redmi Note 9 Pro ma bardzo duży problem… Redmi Note 8 Pro. Ten cholernie udany smartfon jest nieco tańszy, a pod wieloma względami wcale nie gorszy. Przynajmniej tak mi się wydaje, ale testowałem go już kilka miesięcy temu i mogę czegoś nie pamiętać.


Oczywiście nie zapomnijcie zajrzeć na mojego Instagrama, gdzie jestem praktycznie codziennie… no chyba, że mnie akurat nie ma.

No i zapraszam również na YT:

Bloger, harcerz, sinolog, pasjonat smartfonów i osoba, która zakochała się w Instagramie. W sieci od dobrych kilku lat, zaczynał od lifestyle’u, ale to technologie wciągnęły go na dłużej.

Next Post